GLORY 44: TURYŃSKI UDANIE DEBIUTUJE!

Z dwójki Polaków w Chicago świetnie zaprezentował się Michał Turyński, który zadebiutował w największej federacji na świecie. Na Glory 44 w Chicago nasz reprezentant pokonał niejednogłośną decyzją sędziów niebezpiecznego Catalina Morosanu. Podopieczny Tomasza Skrzypka pomścił w ten sposób kilku Biało-Czerwonych oraz udanie wrócił po ostatniej porażce w walce o pas federacji DSF Kickboxing Challenge. Był to niewątpliwie największy sukces w karierze Turyńskiego i historia, w której zawodnik z Wrocławia się zapisał.

Rumun zaczął pojedynek jak zawsze szukając obszernego sierpa. Choć Catalin przez cały pojedynek próbował efektownie wchodzić w akcje, to jednak był nieskuteczny, wrocławianin był dobrze przygotowany taktycznie. Niesiony doopingiem publiczności Morosanu przyjął też kilka mocnych kolan. Michał dobrze radził sobie w boksiue, trafiał celnie w akacjach bokserskich, a gwiazdor federacji Superkombat dalej chciał przechylić szalę zwycięstwa swoimi vchaotycznymi atakami. Tuż po walce Catalin był zdecydowanie pewny swego zwycięstwa, jednak na nasze szczęście szybko się rozczarował.

Jeden sędzia wskazał wszystkie trzy rundy dla Michała, jeden oddał wszystkie trzy Rumunowi. Decydujący głos miał ostatni sędzia, który punktował dwie rundy dla Polaka, dając mu tym samy niejednogłośne zwycięstwo.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.